sobota, 22 listopada 2014

ślimaczek na grzybobraniu

Witam serdecznie, dziś dalej tematyka zwierząt. Tym razem chciałam Wam przedstawić ślimaczka w lesie na grzybku. Wiem że jesień już powoli ustępuje miejsca zimie i pozostają nam tylko wspomnienia o pięknej, złotej, polskiej jesieni. Myślę że jednak czasem warto wrócić, choćby na chwilkę do tych wypraw do lasu, gdzie cisza, słychać tylko śpiew ptaków, delikatny powiew wiatru a pod nogami pomiędzy listkami grzybki, a może znajdziesz też i ślimaczka odpoczywającego na jednym z nich :-)











  

piątek, 21 listopada 2014

kaczuszka

Witajcie kochani, skoro jesteśmy w tematyce zwierząt, to może tym razem chcielibyście zobaczyć kaczuszkę. Mam ją w kuchni i czasem jak na nią zerknę uśmiecham się i myślę o zakupach. Koszyczek i na bazarek po świeże warzywka a później palimy w piecu i może jakieś przetwory. Marzy mi się domek na wsi, własny ogródeczek i sad owocowy. A przy domku mała pracownia rękodzieła. Rozmarzyłam się oj rozmarzyłam...






środa, 19 listopada 2014

koń miniaturka

Witajcie kochani, znowu się spotykamy :-)  Cieszę się bardzo że udało się znaleźć chwilkę by wpaść do mnie z wizytą. Tym razem chciałam zaprezentować kawałeczek gałęzi przyniesionej ze spaceru po lesie. Z dzieciaczkami zbieraliśmy gałązki do palenia w piecu, jednak malutka część ocalała. Ten malutki kawałeczek gałązki cieszy teraz oczy mojej siostry, która prosiła mnie abym coś dla niej wyrzeźbiła. Pomyślałam że może tym razem zamiast obrazka na ścianę zrobić coś co mogłaby postawić na biurku a jednocześnie niewielkiego aby zmieściłoby się do torebki podczas podróży. Tak oto powstał ten niewielki upominek mieszczący się na dłoni.Tył pomalowany lakierobejcą Oto kilka fotek.







 

koń

Witajcie kochani, chciałam podzielić się z Wami moją ostatnią pracą. Tematem miał być koń. Płaskorzeźba powstała z kawałka zapomnianej palety, która teraz otrzymała drugie życie. Najpierw powstał szkic, później czas rzeźbienia a na koniec wypalanie. Gdy patrzyłam na ukończoną już pracę zaczęły napływać różne myśli co do interpretacji. Czasem efekt końcowy mnie zaskakuje bo pokazuje różne aspekty których wcześniej nie widziałam w trakcie pracy i których nawet świadomie czy celowo nie zamieściłabym na szkicu. Miał być to koń pod łukiem bramy. Gdy zaczęłam wypalanie naniosłam drzewo aby wypełnić pozostałą jeszcze przestrzeń. Wtedy też zauważyłam że koń jakby zatrzymał się, odwrócił i zastanawiał się czy wchodzić w ten ogród który jest tuż przed nim, za bramą. Co dalej nie wiem, zapytaj swojej wyobraźni...









poniedziałek, 17 listopada 2014

Witam serdecznie.  Niektórzy może mnie już troszkę znają, prowadzę bloga rękodziełotojestto.blogspot.com.  Pomyślałam sobie, że dobrze byłoby założyć osobny blog, na którym mogłabym dzielić się z Wami kochani moimi płaskorzeźbami. Zobaczymy jak to się będzie rozwijało.  Mam nadzieję, że znajdziecie kilka chwil aby czasem tu do mnie zajrzeć. Pozdrawiam serdecznie :-)